Zdrowie dzieci

Rotawirus

    Mój synek niebawem skończy 7 m-cy, jest karmiony nadal piersią, nie ma styczności z innymi dziećmi, raczej nie choruje. Mam pytanie czy zalecane jest w jego sytuacji szczepienie przeciwko rotawirusom. Wiem że taką szczepionkę podaje się dużo mniejszym dzieciom, czy takiemu niemowlakowi też można podać i czy jesli tak to jest ona potrzebna?
    niestety jest juz za pozno na szczepienie przeciw rotawirusom....takie szczepienie powinno sie ukonczyc do 16 tyg zycia...do 22 najpozniej :)
    Lila ma racje ja tez slyszalam ze chyba do 8 mc powinno sie zaszczepic dziecko , pozniej juz nie ma szans
     Lila ma racje ja tez slyszalam ze chyba do 8 mc powinno sie zaszczepic dziecko niestety nie do 8 mca...ale do konca 22 tyg zycia maksymalnie a to jest jakies 5 i pol miesiaca :)

Więcej informacji na ten temat: Forum ciąża

Zapalenie krtani

   Moja czteromiesięczna córeczka Patrycja niedawno po raz pierwszy zachorowała na zapalenie krtani. Stało się to nagle, Patrycja miała duże kłopoty z oddychaniem i musiała być hospitalizowana przez tydzień. Nasz lekarz rodzinny powiedział, że dziecko może jeszcze kilka razy zachorować na zapalenie krtani i za każdym razem, nim ukończy rok, będzie musiało być leczone w szpitalu. Czy można jakoś zapobiec tej chorobie i czy faktycznie za każdym razem konieczne będzie szpitalne leczenie mojej córki?
   To prawda, że zapalenie krtani u niemowląt może być niebezpieczne i dlatego czasami wymaga leczenia szpitalnego. Wynika to z tego, że drogi oddechowe u małych dzieci są wąskie i nawet niewielki obrzęk może spowodować duszność i poważne kłopoty z oddychaniem. Zapalenia krtani zwykle nie poprzedzają żadne dolegliwości, dziecko nagle, najczęściej w nocy, dostaje ataku szczekającego kaszlu, z trudem łapie powietrze, traci głos. Niestety, tej chorobie, wirusowej lub na tle alergicznym, nie da się zapobiec w żaden sposób. Można jednak próbować w chwili pojawienia się pierwszych objawów złagodzić skutki zapalenia krtani. Jeśli na dworze jest zimno, w momencie ataku należy dziecko dobrze otulić i wyjść z nim na balkon lub podejść do otwartego okna, by pooddychało chłodnym powietrzem. Można też pójść z nim do łazienki i tam odkręcić gorącą wodę, by oddychało chłodnym powietrzem. Można też pójść z nim do łazienki i tam odkręcić gorącą wodę, by maluch oddychał ciepłym i wilgotnym powietrzem. Jeżeli te tradycyjne domowe metody nie skutkują, trzeba dziecku podać doodbytniczo lub w inhalacji lek sterydowy w odpowiedniej dawce, wcześniej przepisany przez pediatrę, żeby szybko przerwać atak. Również jednorazowe podanie leku podskórne, domięśniowe lub dożylne deksametazonu skutecznie zapobiega rozwojowi choroby, ale powinna to raczej zrobić pielęgniarka. Niestety, nawet przy stosowaniu metod domowych i równoległego leczenia farmakologicznego może się okazać, że pobyt w szpitalu w przypadku Pani córki będzie konieczny.